Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

Sezon rowerowy 2014 rozpoczęty!

Ostatnia niedziela była bardzo ciepła i słoneczna. To doskonała okazja by odkurzyć rowery i rozruszać zastałe kości. Przy okazji odwiedziliśmy w Czaplinku zaprzyjaźnionego ratownika - Marcina. Posiedzieliśmy chwilę nad Jeziorem Drawskim, które było wyjątkowo spokojne, tafla wody była gładka jak stół. Potem skierowaliśmy się w stronę Łąki i Pławna. W sumie przejechaliśmy 32km, w sam raz by na początek się nie przemęczyć i czerpać przyjemność z mijanych widoków.
AK i RR

Czaplinek od strony Jeziora Drawskiego.


Jezioro Drawskie.

Czaplinek-Niwka






Jezioro Pławno.








Pławno


sobota, 12 stycznia 2013

Gdzieś na krańcu świata, czyli o tęsknocie za latem

Za oknem cały dzień sypie śnieg, a ja myślami jestem przy gorącym lecie i zapachu poziomek. Tęskni mi się za wycieczkami rowerowymi, które robiliśmy z Romkiem po pojezierzu Drawskim. Są tam miejsca oddalone od cywilizacji, w których czas jakby się zatrzymał... Schowane głęboko w lesie, zapuszczone poPGR-owskie wioski. Na polach dawniej obsianych zbożem posadzono włoskie orzechy. Poza tym wszędzie cisza, spokój, ludzi jak na lekarstwo. Pochowali się przed upałem w chłodzie swoich domów. Tylko my na rowerach, wiatr i kolorowe motyle.
AK i RR

Lipie






Laski Wałeckie















Kłosowo




czwartek, 9 sierpnia 2012

Rowerem z Koszalina do Kołobrzegu

Jeden weekend postanowiliśmy poświęcić na podróż rowerową wzdłuż naszego Wybrzeża. Różne były pomysły, różne plany, ale musieliśmy je dostosować do realiów i możliwości znalezienia noclegu na jedną noc. Niestety praktycznie żaden pensjonat nie chciał nam wynająć pokoju na jeden nocleg, bądź proponowali nam bardzo zawyżoną cenę. Na szczęście znaleźliśmy alternatywę - schronisko młodzieżowe w Koszalinie, niedrogie, a jednocześnie oferujące bardzo dobre warunki. Pierwszy dzień potraktowaliśmy bardziej na luzie. Pojechaliśmy pociągiem aż do Mielna i tam korzystając z pięknej pogody wylegiwaliśmy się na plaży. Dopiero w niedzielę ruszyliśmy szlakiem rowerowym Via Baltica z Koszalina do Kołobrzegu. Dzień był dość chmurny, na jazdę rowerową w sam raz, ale fotograficznie już nie bardzo. Jednocześnie zaplanowana trasa o długości 56km nie pozwalała nam na zrobienie dłuższych przystanków. W niektórych miejscowościach bardzo trzeba było pilnować szlaku, bo oznakowanie nie było zbyt dokładne. W Mielnie go zgubiliśmy i nieco nadłożyliśmy drogi. Wróciliśmy do niego parę kilometrów dalej w Mielenku. Krótkie przystanki na odpoczynek zrobiliśmy sobie na plaży w Mielenku, w Sarbinowie, pod latarnią morską w Gąskach i na chwilę w Ustroniu Morskim. Tam już zaczęła nam się psuć pogoda, kapały ciężkie krople deszczu. Do tego gonił nas czas, musieliśmy zdążyć na pociąg powrotny z Kołobrzegu. Żałujemy bardzo, że nie mogliśmy spokojniej przejechać odcinka Ustronie - Kołobrzeg ze względu na malownicze bagniska i ciekawie zlokalizowane punkty widokowe. Na tym kawałku zbudowano nową, bardzo wygodną trasę rowerową. Ale obiecaliśmy sobie, że pojedziemy kiedyś jeszcze raz, tym razem startując z drugiej strony. Oby się udało...
RR i AK