Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tokio. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tokio. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2014

Wieczorne Tokio

Cały dzień łażenia po jednej z największych metropolii Świata może wykończyć najwytrwalszego turystę. Kiedy ma się do dyspozycji tylko jeden dzień, trzeba iść na kompromis, coś wybrać, z czegoś zrezygnować. Nasz plan z założenia był dość elastyczny, dopasowany do tego co się wydarzy. Fotograficzny maniak taki jak ja potrzebuje trochę więcej czasu na jedno miejsce, więc liczba punktów do odwiedzenia był stosunkowo ograniczony. Od rana zdążyliśmy zaliczyć Asakusę, Shinjuku, które pochłonęło mnóstwo czasu i  Park Yoyogi ze świątynią shinto zwiedzany już w pośpiechu. Powoli zaczynało zmierzchać, warunki fotograficzne robiły się już nijakie, a 1600 ISO w nikonie d80 dość mocno szumi. Do tego dochodził głód i zmęczenie. Następne w kolejce miało być centrum Tokio z pałacem cesarskim. Ponieważ pałac dla turystów jest praktycznie niedostępny (udostępniają go tylko raz w roku) i zwiedza się tylko park otaczający kompleks pałacowy, gotowa byłam z dalszej wycieczki zrezygnować. Na szczęście Irek do tego nie dopuścił i pojechaliśmy dalej. Warto było, choćby po to by zobaczyć nowoczesne miasto w nocnym oświetleniu i wejść do niezwykłego budynku Tokio International Forum. Po Shinjuku, była to najlepsza część całej wędrówki po Tokio.
AK

Dworzec kolejowy w centrum Tokio.






Park wokół pałacu cesarskiego.


Jedyny budynek z kompleksu pałacowego, który można zobaczyć z zewnątrz.






To nie święta, to dopiero październik...

Ulica z drogimi sklepami i luksusowymi samochodami.


Budynek Tokio International Forum - kształtem przypomina nieco statek.








Wnętrze dworca kolejowego.

Czas wracać do domu...



sobota, 8 marca 2014

Tokio - świątynia Meiji Jingu

Wysiedliśmy na stacji Harajuku przylegającej do tłocznej dzielnicy Shibuya. Jest to jedno z popularniejszych miejsc zakupowo-rozrywkowych miejsc w Tokio. Ale nas interesował położony obok stary park Yoyogi. Na jego terenie znajduje się tradycyjna świątynia shinto Meiji Jingu, która została zbudowana w 1920 roku na cześć cesarza Meiji i cesarzowej Shotoku. Mieliśmy szczęście, że akurat odbywał się tam ślub w obrządku shintoistycznym, więc mogliśmy zobaczyć tradycyjne japońskie stroje. W weekendy taki widok jest powszechny, ale my byliśmy tam w poniedziałek dość późnym popołudniem. Robiło się już ciemno, więc warunki fotograficzne były już nieszczególne. Ale to jeszcze nie koniec zdjęć z Tokio...
AK

Naprawdę tłoczna dzielnica Shibuya.

Brama do kompleksu świątynnego w parku Yoyogi.


Beczki po sake podarowane przez producentów cesarzowi.

Beczki po francuskich winach, również w darze dla cesarza.

Świątynia Meiji Jingu.

Przed wejściem trzeba się obmyć.


Korowód ślubny na dziedzińcu świątyni.


Tabliczki z życzeniami.



Mała dziewczynka w tradycyjnym kimonie.


Coś dla miłośników kolei: kolej miejska w Tokio kursuje po okręgu, można jechać w jedną albo w drugą stronę. Linia łączy ze sobą najważniejsze dzielnice i to chyba najlepszy oprócz metra sposób poruszania się po tej gigantycznej metropolii.


Narita Express - kursuje z lotniska Narita do Tokio.


piątek, 20 grudnia 2013

W krainie szklanych domów, czyli Tokio - Shinjuku

Japonia generalnie kojarzy nam się z tradycyjnymi klimatami, które znamy z filmów i przewodników turystycznych. Oczekujemy samurajów, gejsz w kimonach, pagód, japońskich znaczków kanji, tradycyjnie parzonej zielonej herbaty, dań z ryżu jedzonych pałeczkami. Tymczasem mnie najbardziej zauroczyła ta hipernowoczesna część japońskiej stolicy - Shinjuku. To dzielnica garniturów i krawatów oraz gęstwiny potężnych szklanych budowli. Człowiek czuje się tam naprawdę malutki. Turystów praktycznie nie widać, ale dla fotografa jest to prawdziwa kopalnia kadrów.
AK










Przerwa na dobrą kawę.



Kontrasty...


Rowery są wszędzie.

























Seria autoportretów pomysłu Irka Laszczyka :)