To była ciepła słoneczna niedziela. Na kirkucie radosna zieleń oraz głośny świergot kosów i szpaków kłóciły się ze cmentarną atmosferą. Sielankowy nastrój zdawali się potwierdzać liczni spacerowicze. To nie było moje pierwsze podejście do tego kirkutu z aparatem. Byłam tu już wielokrotnie i z każdym kolejnym razem coraz trudniej jest mi znaleźć jakieś ciekawe ujęcie. Na pierwszy rzut oka widzę te same macewy, idę w te same alejki. Muszę więcej się nachodzić, zmieniać często kierunek, sposób patrzenia. Sam kirkut też się zmienia, z roku na rok jest coraz bardziej zdewastowany. Przez to robi się większy chaos. Mimo wszystko nie zrezygnowałam z szerszych ujęć, próbowałam go jakoś ujarzmić. Mam nadzieję, że mi się to choć trochę udało...
AK
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kirkut. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kirkut. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 maja 2013
piątek, 23 listopada 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































