niedziela, 17 lutego 2013
niedziela, 20 stycznia 2013
Migawki rodzinne - piętnasty miesiąc Olafa, czyli święta, święta i po świętach
Oli cały czas rośnie, a ja... nie nadążam. Coraz trudniej się robi zdjęcia. Olaf jest szybki jak błyskawica. Rozpiera go energia i wszędzie jest go pełno. Nie chodzi, tylko biega. Dopiero ostatnio upodobał sobie siedzenie na wersalce, ale i to nie na długo. Zaraz myk, myk i jest na podłodze i pędzi do kuchni. Za chwilę jest z powrotem w pokoju. Ani chwili czasu nie ma na odpoczynek, trzeba coś robić, coś działać, być intensywnie całym sobą, ciałem i głosem. Stąd dużo nieudanych zdjęć. Czasem z nich rezygnuję, bo po co robić byle co. Ale te chwile umykają, nie wrócą, więc mimo wszystko trzeba próbować. Dla pamięci.
AKsobota, 12 stycznia 2013
Gdzieś na krańcu świata, czyli o tęsknocie za latem
Za oknem cały dzień sypie śnieg, a ja myślami jestem przy gorącym lecie i zapachu poziomek. Tęskni mi się za wycieczkami rowerowymi, które robiliśmy z Romkiem po pojezierzu Drawskim. Są tam miejsca oddalone od cywilizacji, w których czas jakby się zatrzymał... Schowane głęboko w lesie, zapuszczone poPGR-owskie wioski. Na polach dawniej obsianych zbożem posadzono włoskie orzechy. Poza tym wszędzie cisza, spokój, ludzi jak na lekarstwo. Pochowali się przed upałem w chłodzie swoich domów. Tylko my na rowerach, wiatr i kolorowe motyle.
AK i RR
![]() |
| Lipie |
![]() |
| Laski Wałeckie |
![]() |
| Kłosowo |
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























































