niedziela, 4 grudnia 2011

Obrazy malowane Słońcem na Działdowskiej

Wystawa zbiorowa Solarigrafii, która gościła już w kliku miastach (m.in. w Krakowie, w Elblągu i w Chęcinach), cały czas wędruje po kraju. Tym razem pod nazwą "Obrazy malowane Słońcem" zawiśnie w Domu Kultury "Działdowska" w Warszawie. Otwarcie i wernisaż już wkrótce - 12 grudnia 2011 o godz. 19.00. Wystawa będzie o tyle szczególna, że zostanie poświęcona zmarłemu niedawno znakomitemu fotografowi i wspaniałemu przyjacielowi - Januszowi Czajkowskiemu. Jego prace solarigraficzne znajdą się również na wystawie, a odróżnia je sposób wykonania, zostały zrobione przy pomocy aparatu wielkoformatowego. Więcej szczegółów na stronie Solarigrafia.pl. Zapraszamy!


Solarka naświetlana przez pięć miesięcy na balkonie.

Przy okazji informuję, że drugi zestaw zdjęć wisi aktualnie w Szkocji. Może ktoś aktualnie tam przebywa, więc zachęcam do odwiedzenia wystawy Solarigrafii.
AK

niedziela, 13 listopada 2011

Jesieni się, rumieni...

Jesień to nie tylko poranne mgły i oszałamiające kolory liści. Na działkach wciąż jest mnóstwo kwiatów... Część z nich już dawno przekwitła, ale w zasuszonej formie wciąż wyglądają atrakcyjnie. Inne znów są w pełni rozkwitu. Zdjęcia zrobiłam aparatem Pentax SF10, na przeterminowanym filmie Konica 200.
AK
















środa, 2 listopada 2011

Pałac Siemczyno

Ze dwa tygodnie temu miałem okazję odwiedzić niezwykłej urody pałac w Siemczynie. Obszerne piwnice z pięknymi sklepieniami krzyżowymi, duży strych z potężnymi drewnianymi belkami stropowymi zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Puste sale z odłażącą farbą nieco straszą, ale dzięki staraniom obecnego właściciela pałac wkrótce zostanie poddany gruntownemu remontowi. Póki co, wykorzystałem klimatyczną scenerię do zrobienia paru zdjęć. Część z nich prezentuję poniżej, a więcej jest do obejrzenia na stronie PhotoGataR.
RR








piątek, 21 października 2011

Jesień w mieście - okiem coroneta twelve

Była już wiosna, teraz czas na jesień w wykonaniu coroneta twelve 20 - tym razem w kolorze. W aparacie był film fuji reala 100. Więcej o coronecie pisałam wcześniej.
AK











środa, 12 października 2011

Solarikalendarz 2012

Gotowy jest już projekt kalendarza solarigraficznego na rok 2012. Znajdzie się w nim niezwykły zestaw zdjęć, będących efektem całorocznych wysiłków kilkunastu osób. Do każdego miesiąca solarki zostały dobrane tak, by pasowały tematycznie do danego miesiąca. Zapewniam, że warto coś takiego mieć... Kalendarz można zamówić na stronie Solarigrafia.pl. Poniżej zamieszczam projekt okładki.

Projekt okładki kalendarza.

sobota, 8 października 2011

Szalone Blaoskaffers

Skończyła się ciepła jesień, za oknem przenikliwe zimno, temperatura spadła poniżej 5 stopni Celsjusza... Wracam więc do ciepłych dni lata i wspomnień z niezwykłych podróży kolejowych. W pewien czerwcowy dzień jechaliśmy pociągiem specjalnym ZIEMIANIN, który wywiózł nas w malownicze tereny Wielkopolski. Wszystko szło zgodnie z planem. Stawaliśmy na kolejnych stacjach, ludzie się dosiadali, gwarno było i wesoło. W Koźminie Wielkopolskim przywitał nas spory tłum i grała holenderska orkiestra dęta - Prinselijke Hofkapel de Blaoskaffers. We wzorowym szyku orkiestra przeszła wzdłuż całego składu i... wpakowała się do ostatniego wagonu. Byliśmy przekonani, że weszli tylko na chwilę i zaraz wysiądą, a my pojedziemy dalej. Nic z tych rzeczy. Pociąg ruszył z miejsca, a Holendrzy maszerowali po całym składzie i rozrabiali w najlepsze ;) Pili ogromne ilości piwa, śmiali się głośno i grali. A grali... naprawdę znakomicie. Na luzie, bez zadęcia, bez kompleksów, nie przejmując się zupełnie co inni mogą sobie o nich pomyśleć. Orkiestra dojechała z nami do Krotoszyna, ale tam przygoda z nimi się nie skończyła, właściwie dopiero się zaczęła. Blaoskaffers kipiało energią i dopiero teraz dało niezły pokaz dobrej muzyki i znakomitej zabawy. A to było zaraźliwe, wciągało. Z niedowierzaniem patrzyliśmy na roześmianych ludzi na peronie podrygujących w rytm muzyki. To takie dla nas  - Polaków -  nietypowe, niezwykłe dać się porwać wydarzeniom, rytmowi muzyki, dobrej zabawie. Tak zadziałało szalone Blaoskaffers. Poniżej parę obrazków tej niezwykłej orkiestry, a więcej można zobaczyć na naszej stronie PhotoGataR.
AK i RR

W Koźminie Wielkopolskim.


Spotkanie między wagonami.


Odpoczynek w wagonie restauracyjnym.

Szalone granie w Krotoszynie.




poniedziałek, 3 października 2011

Poznańskie spacery

Tego lata, przy okazji wyjazdów fotograficzno-służbowych, wielokrotnie zahaczaliśmy o Poznań. Gdy tylko starczało nam sił i czasu, wybieraliśmy się na spacer na miasto z aparatami, tym bardziej, że Poznania praktycznie nie znamy. Zapewne liznęliśmy zaledwie ułamek tego co warto zobaczyć w tym mieście. Może kiedyś nam się uda wgryźć w niego głębiej...
AK i RR

W Starym Browarze.


Przyłapana :)







Niebezpieczna prędkość...


Postraszyło burzą.






Gdzieś w parku.

Światy równoległe.